Home Aktualności KOMENTARZ – HUMANIZM BIZNESU
KOMENTARZ – HUMANIZM BIZNESU
0

KOMENTARZ – HUMANIZM BIZNESU

0
0

Czy w czasach postępującej czwartej rewolucji przemysłowej firmy potrzebują jeszcze ludzi? Jaka jest nasza przewaga nad maszynami i dlaczego nazwisko to najlepszy kapitał? Ważną kwestię humanizmu biznesu porusza w komentarzu Andrzej Wiśniowski, założyciel i właściciel firmy WIŚNIOWSKI.

Gdy rozpoczyna się jakieś przedsięwzięcie, naturalnym jest, że zakłada się pewne cele, planuje zadania i tworzy wizję, która sięga kilku miesięcy lub lat. W tym czasie wiele rzeczy się zmienia, ewoluuje podejście, okazuje się, które marzenia mogą być spełnione, a które muszą poczekać. Mijające dekady są jak etapy podróży, które dają pogląd na to, czy zmierza się w dobrym kierunku i czy początkowo obrany cel wciąż jest w zasięgu. Trzy dekady istnienia firmy są etapem, który wymaga pogłębionej analizy przeszłości i spojrzenia przed siebie. Zakładana przeze mnie firma powstała w szczególnym momencie polskiej historii, u samych początków rodzimej przedsiębiorczości. Zmieniające się czasy dawały każdemu nadzieję na lepszą przyszłość i również ja postanowiłem wykorzystać okazję. Jednym z pierwszych kroków powoływania do życia własnego przedsiębiorstwa było wybranie jego nazwy. Wówczas bez namysłu postanowiłem, że swoje produkty będę markował własnym nazwiskiem – by podkreślić, że biorę odpowiedzialność za ich jakość i że stoi za nimi człowiek. Przez trzy dekady działalności firmy wiele się zmieniło. Staliśmy się niekwestionowanym liderem na polskim rynku bram, okien, drzwi i ogrodzeń, potem zaczęliśmy podbijać zachodnie rynki. Jedno pozostało jak dawniej: WIŚNIOWSKI wciąż istnieje dzięki ludziom i dla nich. Gdy w halach produkcyjnych na całym świecie zaczęły pojawiać się pierwsze automaty, słychać było głosy, że doprowadzi to do masowych zwolnień. Systemy inteligentnego zarządzania produkcją, które opierają się na automatyzacji oraz przetwarzaniu i wymianie danych, zaczęły funkcjonować w mojej firmie już kilkanaście lat temu. Na początku tej dekady nazwano te zmiany „czwartą rewolucją przemysłową” lub Przemysłem 4.0. Jak się po latach okazało, obawiający się zmian mylnie zrozumieli samo założenie tego „technologicznego przewrotu”. Pierwsze doświadczenia nowej rewolucji dają przecież zgoła odmienny obraz. W mojej firmie zatrudnienie nieprzerwanie rośnie – dziś mamy już niemal 1900 pracowników i wciąż przyjmujemy nowych. Żadne przedsiębiorstwo, nawet najbardziej zautomatyzowane, nie poradzi sobie bez ludzi: ekspertów, inżynierów, specjalistów, bo – pomimo futurystycznych wyobrażeń – istnieją i będą istnieć czynności, które perfekcyjnie wykona jedynie człowiek. Tylko człowiek ma wyobraźnię i ambicję – coś, co stanowi fundament wszystkich zakończonych sukcesem przedsięwzięć. Jako przeciwwagę dla automatyzacji i robotyzacji należy budować humanizm biznesu: w stosunku do pracowników, klientów, ale również przeszłych pokoleń i mieszkańców regionu, w którym się działa. Stąd moja decyzja o wybudowaniu na brzegu Jeziora Rożnowskiego pięciogwiazdkowego Heron Live Hotel*****. Ma to być pierwszy krok w celu zwrócenia przyrodzie i ludziom zalewu, który jeszcze w XX wieku był turystycznym centrum regionu. Drugim filarem tych działań jest Fundacja Horyzont360, która walczy o ochronę unikalnego ekosystemu tych terenów. Zdaję sobie sprawę, że nie ujrzę efektów w ciągu kilku lat. Jestem jednak pewien, że za trzy dekady będę oceniał te decyzje jako słuszne, ponieważ służą one ludziom.

_______________________________________________

Andrzej Wiśniowski Gdy trzy dekady temu tworzył własną firmę, za swoje motto obrał słowa: „Najlepsze dopiero przed nami”. Wysiłek wszystkich tych lat – zwieńczony zdobyciem pozycji lidera rynku bram, okien, drzwi i ogrodzeń – skupiał się na ciągłym rozwoju, innowacyjności i szukaniu unikalnych rozwiązań, które miały spory udział w prawdziwej rewolucji w branży. Podkreśla, że jego sukces opiera się na skupieniu wszystkich wysiłków na dobru ludzi – zarówno pracowników, jak i klientów.

open