Home Architektura&Design ZIELEŃ OSIEDLOWA – POLE KONFLIKTU
ZIELEŃ OSIEDLOWA – POLE KONFLIKTU
0

ZIELEŃ OSIEDLOWA – POLE KONFLIKTU

0
0

Niniejszy artykuł podejmuje temat rosnącego znaczenia terenów zieleni osiedlowej w środowisku miejskim. W ciągu ostatnich lat zarysowuje się konflikt wartości i interesów dotyczący sposobu zagospodarowania terenów zielonych w osiedlach mieszkaniowych.

Konflikt ten dotyczy prawa do zabudowy przysługującego prywatnym właścicielom gruntu, zagospodarowania preferowanego przez mieszkańców oraz funkcji przyrodniczych i retencyjnych zieleni istotnych dla równoważenia procesów rozwojowych miasta. Powyższe trzy aspekty użytkowania terenów osiedlowych rozważane są na podstawie badań obszaru Ursynowa Północnego w Warszawie.

Ursynów Północny versus warszawskie osiedla

Ursynów Północny (proj.: M. Budzyński (gen. proj.), J. Szczepanik-Dzikowski, A. Szkop) podlega procesom typowym dla osiedli mieszkaniowych z okresu PRL. Równocześnie cechuje go wyrazista struktura urbanistyczna, w której budynki wydzielają przestrzenie ulic kołowych, uliczek pieszych oraz terenów sportowo-rekreacyjnych [1]. Ten wyrazisty podział przestrzenny ułatwia określenie zjawisk specyficznych dla osiedlowych terenów otwartych.Warszawskie osiedla mieszkaniowe są przedmiotem rosnącej presji inwestycyjnej [2]. Wynika ona przede wszystkim z wyposażenia w infrastrukturę komunikacyjną, techniczną i społeczną oraz bliskości do centrum miasta. Istotnym atutem starych osiedli jest również rozwinięta zieleń i stosunkowo rozległe tereny otwarte. Mimo że zieleń należała do głównych elementów kanonu modernistycznego osiedla, jej urządzenie traktowane było drugorzędnie w stosunku do realizacji budynków mieszkalnych. Na Ursynowie Północnym, podobnie jak w innych osiedlach, większość planowanych urządzeń sportowych i rekreacyjnych nie została zrealizowana, zaś drzewa sadzono niezgodnie z projektem. W obowiązujących uwarunkowaniach prawnych w stosunku do terenów zieleni osiedlowej istnieje najwięcej przesłanek do reprywatyzacji i zabudowy.

Partycypacja mieszkańców

Realna możliwość zabudowania terenu wywołała protesty mieszkańców osiedla i stała się bodźcem do dostrzeżenia wartości terenów otwartych oraz ich zagospodarowywania. Na tych terenach, dla których plany miejscowe są jeszcze w trakcie opracowywania, działki zreprywatyzowane w ramach zwrotu wywłaszczonych terenów mogą zostać zabudowane według procedury Decyzji o Warunkach Zabudowy i Zagospodarowania Terenu (WZ). Zgodnie z oryginalnymi założeniami urbanistycznymi osiedla budynki sąsiadujące z terenami zielonymi mają największą wysokość. Stosowana przy decyzji WZ „zasada dobrego sąsiedztwa” zakłada dostosowanie wysokości nowej zabudowy do budynków sąsiednich. W rezultacie wewnętrzne tereny zielone mogą stać się najintensywniej zabudowanym i użytkowanym rejonem Ursynowa, obracając zasadę struktury urbanistycznej w jej własne przeciwieństwo. W następstwie wydawania decyzji WZ dla działek położonych na terenach zieleni osiedlowej mieszkańcy wywierają presję na uchwalanie planów miejscowych. Ponieważ jednak partycypacja społeczna w procedurach planistycznych rozpoczyna się już w warunkach konfliktu mieszkańców z deweloperami, jej charakter jest jednoznacznie obronno-zachowawczy [3]. Uwagi mieszkańców do planów w większości dotyczą ochrony osiedla przed nową zabudową lub ograniczenia jej intensywności. Z jednej strony skutkuje to ochroną terenów zielonych, z drugiej – hamuje rozwój przestrzeni lokalnego wytwarzania kapitału społecznego, jaką jest Al. KEN. Zarządzanie terenami zielonymi stanowi obszar szczególnie bliski ideom partycypacji społecznej [4]. Opisany konflikt wokół terenów zielonych przekłada się na treść projektów zgłaszanych do budżetu partycypacyjnego [5]. Większość projektów proponujących zmiany w zagospodarowaniu przestrzeni osiedla dotyczy terenów zielonych. Można wyróżnić dwie kategorie zgłaszanych projektów. Pierwsza bezpośrednio wiąże się z konfliktami wokół sposobu użytkowania przestrzeni. Można do niej zaliczyć projekt przekształcenia nieurządzonej zieleni przy ul. Cybisa w klomb ze ścieżkami i ławkami, który miał być rekompensatą za zabudowanie części terenu zielone
go. Z konfliktu między użytkownikami samochodów, pieszymi i rowerzystami wynikają propozycje segregacji ruchu, czyli budowy nowych ścieżek rowerowych i pieszych na terenach zielonych. Druga kategoria projektów wiąże się z coraz intensywniejszym użytkowaniem terenów otwartych. Obejmuje ona propozycje urządzenia terenu w dostosowaniu do specyficznego rodzaju użytkowania, na przykład wybieg dla psów lub budowa toalet przy placu zabaw.

Zagrożenia i wynikające z nich potrzeby

Z wyjątkiem inicjatyw wspierających rozwój i pielęgnację zieleni mieszkańcy, spółdzielnie ani dzielnica nie wysuwają propozycji dotyczących zagospodarowania czy użytkowania przestrzeni uliczek pieszych ani placyków zlokalizowanych przy pawilonach usługowych i szkołach. W rezultacie tereny zielone są coraz intensywniej użytkowane, zaś ich powierzchnia biologicznie czynna – sukcesywnie zmniejszana. Ciągi piesze natomiast stają się raczej zielonymi podwórkami niż uliczkami, odwrotnie niż miało to miejsce w latach 80. i 90. Wyżej opisane zjawiska zagrażają przyrodniczym walorom zieleni osiedlowej. Według badań zieleń osiedlowa stanowi istotny składnik systemu przyrodniczego miasta [6]. Stare osiedla wybudowane przed rokiem 1990 posiadają walory, które nie występują na osiedlach nowych: znaczną ilość powierzchni biologicznie czynnych na gruncie rodzimym, rozwinięty drzewostan, czyli większą kubaturę zieleni, a niekiedy półnaturalne zbiorowiska roślinności siedliskowej. Te czynniki sprawiają, że nieurządzona zieleń osiedlowa efektywnie ogranicza powierzchniowy odpływ wód opadowych, zmniejsza wahania temperatury, poprawia bilans tlenowy i ogranicza zanieczyszczenie powietrza. Pod względem bioróżnorodności wykazano, że na terenach dwunastu warszawskich osiedli występuje łącznie tyle samo gatunków roślin, co w Parku Skaryszewskim. Badania socjologiczne i psychologiczne wykazują również pozytywny wpływ naturalnej zieleni na psychikę mieszkańców miast, narażonych na zwiększone obciążenie stresem. W Stanach Zjednoczonych podkreślana jest konieczność przywrócenia dzieciom możliwości nieformalnej zabawy w otoczeniu natury w opozycji do stylu życia zdominowanego przez nowe technologie i zajęcia organizowane przez dorosłych [7]. Coraz większą wartość dostrzega się w rodzimych gatunkach flory oraz fauny i w naturalnej postaci zieleni [8]. Wszystkie te aspekty uwzględniane są w lokalnych projektach, takich jak zakładanie naturalnych placów zabaw czy łąk kwietnych i użytków ekologicznych.

Rozwiązania na gruncie badań

Badania dotyczące aktywności mieszkańców na terenach zielonych Ursynowa Północnego wykazały, że na terenach tych koncentrują się najważniejsze siły miejskich wpływów. Występują między nimi nieuniknione sprzeczności. Dzięki wyrazistemu podziałowi przestrzennemu w strukturze urbanistycznej Ursynowa widoczna jest możliwość rozwiązania konfliktu interesów poprzez zróżnicowanie siły oddziaływania poszczególnych grup w różnych strefach przestrzennych. M. Budzyński w analizach z lat 80. wyznaczył „tereny rezerwowane pod funkcje ogólnospołeczne” oraz „strefę dopuszczalnych lokalizacji obiektów wymagających dojazdu samochodowego”. W dostosowaniu do obecnych uwarunkowań podział ten można określić następująco:

• Strefa centrum miejskiego, jak aleja KEN na Ursynowie, będąca strefą nadrzędności działalności inwestycyjnej, związków z pozostałymi częściami miasta, realizacji ambicji metropolitalnych.
• Strefa lokalnych przestrzeni publicznych miejskich, czyli ciąg Pasażu Ursynowskiego z placami przy wyjściach z metra i placem przed kościołem, a także punktowo placyków przy szkołach i pawilonach usługowych. Są to wyznaczniki lokalnej tożsamości ursynowian i główna arena dla aktywności społecznej. Powinna ona być w tych przestrzeniach podsycana, również w sferze rekreacji, aby odciążyć tereny zielone. |
• Strefa publicznych terenów zielonych osiedla, na których aktywność mieszkańców i inwestorów powinna być moderowana przez miejską politykę równoważenia rozwoju w celu utrzymania i rozwijania zdolności retencji, jakości powietrza, bioróżnorodności.
• Strefa przestrzeni sąsiedzkich, takich jak piesze uliczki osiedlowe, gdzie o zagospodarowaniu przestrzeni powinny decydować wspólnoty mieszkańców, z instytucją spółdzielni lub kooperatywy w roli moderatora i zarządcy. Jest to ograniczone przestrzennie pole dla maksimum partycypacji.
• Strefa dróg komunikacji kołowej, gdzie możliwa i wskazana jest działalność inwestycyjna spółdzielni oraz miasta w kierunku budowy wielopoziomowych parkingów na istniejących placach parkingowych, tak aby zmniejszyć presję samochodów na wewnętrzne tereny osiedlowe.

Włączenie w program parkingów niskiej zabudowy usługowo-handlowo-mieszkaniowej jako element wspierający finansowanie inwestycji oraz rozwijający przestrzeń czysto komunikacyjną w ulicę wielofunkcyjną o charakterze małomiasteczkowym. Przykrycie parkingów zielonymi dachami rozszerzającymi strefę zieleni osiedlowej. Należy także stwierdzić, że rosnąca antropopresja na tereny zielone nie jest jedynie wynikiem lokalnych uwarunkowań. Wynika ona również z zauważalnych w miastach na całym świecie zmian w stylu życia. Intensyfikacja zabudowy miejskiej i podnoszenie standardu zamieszkiwania zakładane w strategii rozwoju Warszawy pociągają za sobą konieczność rozbudowy infrastruktury społecznej, zwłaszcza szkół. W związku z tym zmniejszenie powierzchni biologicznie czynnych terenów zielonych na rzecz infrastruktury społecznej i rekreacyjnej wydaje się nieuniknione. Stratę tę można rekompensować, zwiększając przyrodnicze walory przestrzeni sąsiedzkich. Można tu wskazać trzy rozwiązania:

• Instalacja dachów zielonych na budynkach mieszkalnych. Przeprowadzona w latach 80. analiza możliwości rozbudowy bloków wykazała znaczne rezerwy nośności budynków, szczególnie niskich [9].

• Zmniejszenie szerokości chodników tam, gdzie jest to możliwe, na rzecz powierzchni zielonych, częściowa wymiana nawierzchni utwardzonych na przepuszczalne.

• Odprowadzenie wody deszczowej z dachów budynków do lokalnych systemów małej retencji usytuowanych w przestrzeni uliczek pieszych.

Za przykład takiego systemu może służyć osiedle „Pod Brzozami” (proj. M. Budzyński, U. Lewa, Z. Badowski), gdzie wewnętrzne rury spustowe wyprowadzono na zewnątrz na poziomie stropu nad parterem i połączono z siecią suchych strumieni oraz płytkich zbiorników o funkcji retencyjnej, estetycznej i rekreacyjnej.

Konkluzja Wdrożenie opisanych rozwiązań wymaga działań planistycznych, prawnych, finansowych, edukacyjnych i społecznych ze strony wszystkich uczestników życia miasta, w szczególności władz lokalnych, spółdzielni i mieszkańców. Niezbędna jest całościowa strategia dedykowana konkretnemu osiedlu i dostosowana do jego specyfiki. Przykład Ursynowa Północnego wskazuje również, że struktura przestrzenna osiedla mieszkaniowego może zostać zinterpretowana jako przestrzenne ramy dla wszystkich współczesnych procesów miejskich, ukierunkowując te procesy na równoważenie rozwoju miasta.

open