Home Architektura&Design KILKA SŁÓW O DESIGNIE
KILKA SŁÓW O DESIGNIE
0

KILKA SŁÓW O DESIGNIE

0
0

Design to nieodłączny element każdego produktu, obiektu, przestrzeni. Dobry design harmonijnie wpisuje się w otoczenie, tworząc obiekty nie tylko pasjonujące, ale również użyteczne społecznie. Jak więc tworzyć współczesny design?

Design tworzą projektanci-twórcy, a odbiorcami są klienci i użytkownicy. To oni na końcu decydują o zakupie produktu. Należy pamiętać, że użytkownicy mają prawo do oceny obiektu i jego wnętrz, przestrzeni publicznej jako całości lub pojedynczych elementów wyposażenia małej architektury. Co oznacza dobry design? Każdy odbiorca ma indywidualne preferencje. Na pewno dobry design pomaga zwrócić uwagę na produkt, ale również współgra z funkcjonalnością, nie wyprzedza jej, tworząc przedmioty czy obiekty tylko „ładne” ale np. niepraktyczne, nieergonomiczne, nieefektywne, nieekonomiczne itp. Obecnie dobry design powinien być poparty – poza samymi zdolnościami i umiejętnościami twórcy – badaniami przedprojektowymi w celu rozpoznania grup użytkowników i ich potrzeb czy wyczucia trendów i tendencji. Badania jakościowe przedprojektowe pozwalają na poznanie dobrych praktyk projektowych oraz unikanie popełnionych na innych obiektach błędów.

Wspólny mianownik

Fakt, że w latach 80., 30. czy nawet wieki temu wzornictwo było dla ówczesnych twórców i odbiorców jak najbardziej współczesne, każe mówić o naszym współczesnym designie ze sporą dawką pokory, że on również przeminie. I to szybko. Na część efektów prac współczesnych projektantów nasi przyjaciele z przyszłości będą spoglądali z nutką pobłażliwości – inne będą podziwiali, zastanawiając się, jak ktoś wpadł na coś tak genialnego w „tamtych” czasach i do tego stworzył to przy tak prymitywnej technologii. Te drugie projekty pewnie staną się inspirujące, tak jak dla nas pewne artefakty designerskiej przeszłości, będące inspiracją dla nowych odsłon pokrewnych rozwiązań, jak np. niektóre cyfrowe aparaty fotograficzne, które swoim wzornictwem nawiązują do aparatów analogowych z dawnej epoki. Nie tylko w tej branży to obecnie jeden z bardzo popularnych trendów, żeby nadawać retrosznyt współczesnym produktom.Ciekawi jednak, że to, co obecnie definiujemy mianem retro/vintage, to projekty czasem zaledwie sprzed kilku dekad, jak np. sławny fotel z podnóżkiem Eames Lounge Chair z 1956 lub krzesła biurowe Soft Pad EA 217 i 219 wg projektu z 1969 roku, autorstwa panów Charlesa i Raya Eames. Fotele są nadal w sprzedaży i doczekały się setek inspirowanych nimi podróbek. Kiedyś o epokach mówiliśmy, mając na myśli wieki, a obecnie, szczególnie dla produktów zaawansowanych technologicznie, mają one wyjątkowo krótki czas trwania, a często ich rozwój postępuje wykładniczo. 20 lat temu niewiele zapowiadało, że analogowe aparaty cyfrowe zostaną tak szybko i praktycznie całkowicie wyparte przez aparaty cyfrowe, nie tylko wśród amatorów. A obecnie jesteśmy świadkami tak dynamicznego rozwoju aparatów wbudowanych w telefony komórkowe, że już niebawem aparat fotograficzny niewbudowany w telefon będzie narzędziem zarezerwowanym wyłącznie dla zastosowań profesjonalnych. Fascynujące jest to, jak szybko aparaty latające, czyli drony, uzyskały dojrzałość technologiczną i weszły do masowej produkcji. Za kilka tysięcy złotych każdy może kupić niezwykle zaawansowanego drona, który nagrywa w 4K, omija przeszkody, lata autonomicznie po z góry ustalonej trasie, a nawet może samodzielnie podążać za wyznaczonym celem – np. biegającym lub zjeżdżającym ze zbocza góry właścicielem. Do tego składa się do wymiaru, który umożliwia włożenie go do nieco większej kieszeni kurtki. A mówimy tylko o aparatach fotograficznych, czyli jednym segmencie rynku. Oczywiście mniej zaawansowane technologicznie projektowe branże lepiej znoszą próbę czasu i nie tak szybko zmieniają się generacje oraz związane z nimi projekty wzornicze oraz funkcjonalne. Wydaje się, że takie projektowanie, które zapewnia możliwie długą nieprzemijalność, to jedna z najważniejszych cech, która określa współczesny design jako skuteczny. Tworząc projekt, który ma przetrwać próbę czasu, trzeba bardzo dobrze zrozumieć, które aspekty projektowanego przedmiotu stanowią jego podstawowe cechy, a które są związane tylko z krótkotrwałym trendem. Projektowanie, które określane jest jako modne, bywa opłacalne, ale tylko krótkoterminowo, przynajmniej wtedy, gdy zapomni się o pozostałych cechach użytkowych i jakościowych. Przeciętny użytkownik może kupić powierzchownie tylko raz, po czym będzie wyczulony na kwestie jakościowe i ergonomiczne. To chyba również trend charakterystyczny dla współczesnego designu, który za wspólny mianownik dobrego projektu bierze wszystkie jego cechy wewnętrzne. O dobrym projekcie decyduje to, czy będzie racjonalny w wykonaniu, trwały, ergonomiczny i przemyślany. Słowem: czy będzie dobrej jakości. Dokładne zrozumienie potrzeb użytkownika, sposobu użycia zrealizowanego projektu i wreszcie szeroko rozumiana wysoka jakość to obecnie elementarz każdego projektanta.

Inspiracje, plagiaty i demotywatory

Kolejnym ważnym aspektem, który dotyka nie tylko odbiorców, ale także designerów, jest nieskrępowany dostęp do treści w sieci. Wywołuje to kilka istotnych zjawisk związanych ze współczesnym designem. Jednym z nich, najbardziej pozytywnym, jest możliwość czerpania inspiracji z gigantycznej liczby projektów dostępnych w sieci. Zdarza się, że jakieś rozwiązanie mechaniczne, stylistyczne czy funkcjonalne może stać się inspiracją do innego rozwiązania zastosowanego z pożytkiem w innym projekcie. Ale niestety wszystko, co ma strony jasne, ma też ciemne – to, co zobaczymy, czy tego chcemy, czy nie – zostaje w głowach, więc po czasie umysły projektantów mogą zostać zatrute nadmiarem informacji i podświadomie ograniczać wrodzoną kreatywność na rzecz powielania już znanych rozwiązań. A to bywa zgubne i prowadzi do zatrzymania rozwoju poprzez mniej lub bardziej świadome plagiatowanie. Trzecie zjawisko również wynika z tego, że „wszystko” jest już dostępne w sieci. Gdy tylko wpadniemy na jakiś pomysł, po sprawdzeniu w sieci okazuje się, że na świecie wprost roi się od takich projektów, i to już sprzed 10 lat, a to bywa frustrujące: rujnuje wiarę w jakość swoich pomysłów. Więc jak widać, wszędzie potrzebny jest umiar. Warto oglądać i inspirować się, szczególnie że kiedyś było to zarezerwowane tylko dla drogich, akademickich podręczników. Ale daje to dobre rezultaty do czasu, kiedy natężenie pozyskanych informacji wywołuje w nas inspirację i pozwala na lepsze, ale nadal autorskie projekty. Przecież tylko odważne projekty dają rozwój i popychają sprawy do przodu, nawet jeśli niejednokrotnie poza nowatorską ideą zawierają inne błędy.

Projekt

Kolorowy papier do pakowania i półka w często odwiedzanym sklepie to nie wszystko: potrzebna jest jeszcze treść projektowa. Nie można zapomnieć, że bez tego każda, nawet najlepsza promocja nie przyniesie efektów, bo w pewnym momencie to jakość produktu lub usługi decyduje o ich losach i o tym, czy zawarta w nim użyteczność przekonają do siebie użytkowników. Jak więc tworzyć współczesny design, który będzie zdrowy w swojej treści? Optymalizacja kosztów i problemów wykonawczych to kluczowe zagadnienie w całym procesie projektowania, z którym każdy projektant musi się zmierzyć. Tylko pełna świadomość procesu wykonawczego i produkcyjnego pozwala tworzyć dobre wzornictwo. Zbyt duży konsumpcjonizm i rosnący apetyt korporacji na sprzedaż kolejnych wyrobów zastawia na projektantów oraz odbiorców kolejną pułapkę. Kiedyś inżynier, konstruktor, projektant mieli na uwadze maksymalizację parametrów trwałości i bezawaryjności. Dziś prawie każdy masowy produkt zawiera specjalnie wprowadzone pogorszenia projektu, mające na celu wywołanie awarii, która po kilku latach użytkowania unieruchomi urządzenie. To proceder, który wymusza na projektantach rozwiązania nieoptymalne. To pazerne i bezmyślne podejście, poza hamowaniem rozwoju, powoduje przerażającą ilość odpadów.

Skuteczne rozwiązanie na duże wymagania

Projektowanie z wykorzystaniem badań (ang. Research by Design) gwarantuje obniżenie ilości błędów projektowych, spełnienie priorytetów biznesowych, wysoką efektywność, ekonomikę rozwiązań, obniżenie kosztów, zwiększenie konkurencyjności oraz spełnienie wymagań i potrzeb użytkowników. Z powyższych powodów, bazując na 20-letnich ugruntowanych doświadczeniach Śląskiej Szkoły Badań Jakościowych w zakresie badań jakościowych, w roku 2018 na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej wprowadzono program pilotażowy pt. Obowiązkowe standardy prowadzenia zajęć projektowych
opracowany przez Dziekana Wydziału, dr. hab. Klaudiusza Frossa1. Program obejmuje wprowadzenie na zajęciach projektowych jednolitych standardów, obejmujących poza tradycyjnym warsztatem projektowym istotne elementy uzupełniające ważne we współczesnym nauczaniu projektowania, jak: metodologie badań, programowanie, rozpoznanie użytkowników i ich potrzeb, energooszczędność, analizy efektywności, ocenę jakościową oraz prezentację końcową itp. Najważniejszym elementem są badania jakościowe przedprojektowe oraz ocena po wykonaniu zadania projektowego.
Wymagania użytkowników-klientów stale rosną i planując nowe produkty, obiekty, przestrzenie – musimy je spełnić. Obecnie nawet od ławki wymaga się czegoś więcej, np. ładowarki do smartfona. Taką ławkę z panelem słonecznym i ładowarkami zbudowali studenci Politechniki Śląskiej. W projektowaniu przestrzeni publicznych pamiętajmy także, że projektujemy dla wszystkich grup wiekowych. Dobre planowanie należy rozpocząć od rozpoznania grup użytkowników i ich potrzeb, następnie od zbudowania programu, koncepcji, a dopiero później można przejść do projektu budowlano-wykonawczego. Użytkownicy mają prawo do oceny. To oni decydują, czy będą użytkować daną przestrzeń, czy nie; przestrzeń stworzona przez architekta jest swoistą propozycją. Jak wiemy, są zarówno dobrze zaprojektowane przestrzenie, które często stają się kultowymi miejscami spotkań, jak i źle zaprojektowane, niespołeczne, nieinteresujące i nieakceptowane obiekty. Warto także określić, co tworzy jakość przestrzeni publicznej, a co określa standard. Można ogólnie stwierdzić, że jakość przestrzeni tworzy zespół cech użytkowych rozpatrywanych w kategoriach technicznych, funkcjonalnych, behawioralnych (w tym estetycznych), organizacyjnych i ekonomicznych. Natomiast standard przestrzeni jako przeciętny model tej jakości, stanowiący odniesienie dla wszystkich przestrzeni, określany jest przez wymagania normatywne (np. prawa budowlanego) oraz przez konkretne wymagania rynku czy potrzeby użytkowników. Przestrzenie, które nie odpowiadają wymaganiom standardu jako substandardowe, wymagają albo głębokiej modernizacji, albo adaptacji na inne cele lub likwidacji. Przestrzenie ponadstandardowe oferują zawsze wyższą od przeciętnej wartość w zakresie parametrów jakościowych.

Klaudiusz Fross Dziekan,
Kierownik Katedry Projektowania i Badań Jakościowych w Architekturze, projektant, Wydział Architektury, Politechnika Śląska

Łukasz Siódmok
Prezes zarządu Fulco System sp. z o.o., projektant w zakresie małej architektury i wzornictwa przemysłowego

open