Home Biznes PAWEŁ WIERZBICKI – ZACZYNA SIĘ OD MARZEŃ
PAWEŁ WIERZBICKI – ZACZYNA SIĘ OD MARZEŃ
0

PAWEŁ WIERZBICKI – ZACZYNA SIĘ OD MARZEŃ

0
0

Naszym marzeniem było, aby mieć silną organizację, silny zespół i silną markę – z Pawłem Wierzbickim, Prezesem Zarządu Schindler Polska rozmawiał Grzegorz Przepiórka.

Grzegorz Przepiórka: W tym roku Schindler obchodzi jubileusz 25-lecia działalności w Polsce. Jak przez ten czas firma budowała swoją pozycję na polskim rynku? Jak przebiegał jej rozwój?
Paweł Wierzbicki:
Zaczynaliśmy w 1992 roku. Nasze pierwsze urządzenia zaczęły wówczas przewozić pasażerów centrum handlowego Panorama w Warszawie. W kolejnych latach firma rozwijała się w dwóch obszarach. Pierwszy stanowiła współpraca z lokalnymi firmami. Drugim zaś i jednocześnie głównym obszarem rozwoju była sprzedaż nowych urządzeń, dzięki czemu sukcesywnie powiększaliśmy naszą organizację. Dzisiaj Schindler Polska zatrudnia ponad 350 osób i ma ponad 230 milionów zł obrotu.

G.P.: Z jakimi trendami technologicznymi mamy dziś do czynienia w obszarze mobilnych rozwiązań, takich jak dźwigi, schody czy ruchome chodniki?
P.W.:
Trzeba otwarcie powiedzieć, że najciekawsze tendencje można zaobserwować w segmencie rynku biurowego. Poza standardowymi funkcjami, związanymi z transportem osób pomiędzy piętrami, w biurowcach windy muszą spełniać wiele dodatkowych funkcjonalności. We współczesnych obiektach bardzo istotne jest chociażby zarządzanie oraz monitorowanie stanu wind. Użytkownik, właściciel czy najemca obiektu może dynamicznie sterować wszystkimi urządzeniami, nadawać im odpowiednie statusy czy wyświetlać w nich wybrane informacje. Do tego rodzaju potrzeb firma Schindler opracowała m.in. systemy Lobby Vision czy E-vision.

G.P.: Jakie jeszcze rozwiązania w tym obszarze proponuje Schindler?
P.W.: Kolejnym rozwiązaniem – najnowocześniejszym, które obecnie instalujemy – jest inteligentny system zarządzający komunikacją w budynku PORT. System ten pozwala aktywnie zarządzać urządzeniami i w optymalny sposób wykorzystać je w obiekcie. Być może zwrócił Pan uwagę, że u nas w budynku nie ma przycisków w kabinie windy, tylko należy wybrać piętro docelowe przed kabiną. Dzięki temu system jest w stanie grupować pasażerów podróżujących na te same piętra, a w rezultacie ograniczyć liczbę przystanków do minimum i przyspieszyć czas dotarcia do celu. Kolejna nowa funkcjonalność, a zarazem oczekiwanie rynku, jest związana z integracją, kontrolą dostępu i mobilnością. Na tę potrzebę też mamy odpowiedź, a jest nią technologia myPORT. Aby wejść do budynku i korzystać z wind, wystarczy jedynie smartfon – od teraz można zapomnieć o tradycyjnych kartach dostępu! Dodatkowo nasza technologia umożliwia zapraszanie do budynku gości poprzez wysyłanie zaproszeń na smartfona. Gość otrzymuje SMS z linkiem do specjalnego Color Codu, który musi uruchomić, aby uzyskać dostęp do budynku. Dzięki temu nie ma potrzeby, aby rejestrował się w recepcji, a najwyższy poziom bezpieczeństwa równy jest „e- bankowości” internetowej.

G.P.: Panie prezesie, a co dalej? Czy z okazji 25-lecia działalności planujecie wprowadzić jakieś nowości?
P.W.:
Zaprezentowaliśmy je podczas jubileuszowego spotkania z klientami. Pierwsza z nowości to Schindler Dashboard, czyli spersonalizowany portal, który daje klientowi możliwość kontroli na bieżąco swojego portfolio i zarządzania nim. Drugą nowością jest Schindler Ahead – platforma cyfrowa łącząca prewencyjną konserwację, możliwość kontaktu ze służbami technicznymi i dostęp do rozbudowanego systemu informacji. Umożliwia ona zwiększenie niezawodności urządzeń oraz zapobieganie wystąpieniu usterek dzięki monitorowaniu pracy urządzeń w czasie rzeczywistym. Oba rozwiązania wpisują Schindler w trend związany z digitalizacją i komunikacją w trójkącie urządzenie – klient – serwis, a nawet pozwalają ten trend wyprzedzić.

G.P.: 1 września br. zaczną obowiązywać nowe normy dźwigowe EN 81-20 i EN 81-50, zaostrzające wymogi w obszarze bezpieczeństwa i komfortu. Czy firma Schindler jest przygotowana na zmiany?
P.W.:
Z nieukrywaną dumą mogę odpowiedzieć, że jako pierwsi wprowadziliśmy na polski rynek produkty zgodne z nowymi normami. Dostarczamy je już od kwietnia 2016 roku. Dzięki temu nasi klienci już od dawna są spokojni, że ich urządzenia będą spełniać wymagania najnowszych regulacji prawnych.

G.P.: Firma Schindler jest kojarzona z dostarczaniem rozwiązań do najbardziej prestiżowych obiektów w całej Polsce. Które z nich przede wszystkim stanowią wizytówkę firmy?
P.W.:
Jedną z największych wizytówek firmy Schindler jest wieżowiec Warsaw Spire. Zainstalowaliśmy w nim najszybsze urządzenia w Polsce. Mają podwójną kabinę i mogą przemieszczać się z prędkością 7 m/s. Są to pierwsze tego typu windy w Polsce. Warto podkreślić, że dostarczaliśmy rozwiązania do najlepszego budynku na świecie, gdyż takie miano Warsaw Spire zyskał na konferencji MIPIM w Cannes. Dodatkowo wystrój naszych urządzeń, zaprojektowany przez architekta Artura Stopę, uzyskał nagrodę Red Dot Design Award. Kolejną naszą wizytówką jest Dworzec Centralny w Warszawie. Wymieniliśmy tam wszystkie schody i chodniki ruchome, zamontowane w latach 70. przez naszą konkurencję. Ponadto w ubiegłym roku nasze portfolio poszerzyło się m.in. o galerię Posnania.

G.P.: Gdzie Schindler jest aktualnie obecny?
P.W.:
W tej chwili pracujemy nad wieloma projektami z różnych segmentów. Nasze portoflio w zakresie budynków biurowych powiększyło się w tym roku o Bałtyk w Poznaniu, Proximo oraz Atrium II w Warszawie, a wśród dworców warto wspomnieć o Warszawie Gdańskiej. Realizujemy też wiele kontraktów w galeriach handlowych: Forum Gdańsk, Wroclavia, Galeria Libero w Katowicach, Galaxy w Szczecinie, Rondo Wiatraczna w Warszawie.

G.P.: Z firmowej strony internetowej wynotowałem takie oto zdanie: „Gwarantujemy wsparcie każdego projektu od A do Z”. Czy mógłby Pan je rozwinąć? Co Schindler oferuje w zakresie obsługi klienta?
P.W.:
Każdy projekt zaczyna się od wizji. Staramy się towarzyszyć naszym klientom od samego początku, od momentu, kiedy rodzą się pomysły. Już na tym etapie udzielamy wsparcia zarówno od strony handlowej, jak również czysto merytorycznej. Mamy narzędzie, za pomocą którego kalkulujemy, ile powinno być urządzeń, jakie powinny mieć parametry, aby czas oczekiwania na nie był jak najkrótszy. Następnie na etapie sprzedaży negocjujemy optymalne dla obydwu stron warunki, gdyż hołduję zasadzie win – win. Tylko wtedy bowiem współpraca układa się bardzo dobrze i jest korzystna dla obu stron, co jest dewizą naszej firmy.

G.P.: Kolejny krok to już zapewne montaż…
P.W.:
Zgadza się. I tutaj muszę podkreślić, że mamy mocny dział montażu. Jako jedna z nielicznych firm w swojej kategorii, a może jedyna, mamy własnych monterów, co więcej – są to osoby wyszkolone w Polsce. Jestem z nich bardzo dumny, zresztą nie tylko ja dostrzegam ich wysiłek, wiedzę i umiejętności. Grupa monterów, która instalowała nasze urządzenia w Warsaw Spire, otrzymała za realizację tego projektu nagrodę przyznaną przez zarząd całej grupy Schindler. Dodam, że był to bardzo wymagający projekt. To, że mamy swoich monterów, dzięki którym możemy dotrzymać terminów realizacji, stanowi siłę i wartość dodaną naszej organizacji.

G.P.: A jakim zapleczem dysponuje Schindler, jeżeli chodzi o serwis?
P.W.:
Jest takie powiedzenie – kiedy pierwszy produkt sprzedaje handlowiec, każdy kolejny już serwis. Zaczynałem swoją przygodę w firmie Schindler w 2005 roku na stanowisku Szefa Działu Serwisu. Hołdując wspomnianej zasadzie, moim marzeniem było wtedy zbudowanie największego, najsilniejszego serwisu w Polsce. Dzisiaj mogę powiedzieć, że to marzenie się spełniło, bo mamy ponad 140 techników, którzy konserwują nasze urządzenia. Od ponad 12 lat konsekwentnie inwestujemy w personel, co przekłada się na nasze silne strony i zadowolenie klientów.

G.P.: Wspomniał Pan, że w 2005 roku zaczynał Pan przygodę w firmie Schindler, mając marzenie. A jakie jest Pana marzenie jako Prezesa firmy Schindler Polska?
P.W.:
W 2014 roku, kiedy objąłem stanowisko Prezesa, wypracowaliśmy wspólnie z zespołem naszą strategię, pomysł na to, co chcemy zrobić, kim chcemy być i jakie mamy marzenia. Naszym marzeniem było, aby mieć silną organizację, silny zespół i silną markę. Od tamtej pory konsekwentne realizujemy działania, które mają sprawić, że po raz kolejny nasze marzenie się spełni.

G.P.: Dziękuję za rozmowę.

open