Home Biznes MARZENA LISIECKA-KAWALSKA – O JEDEN KROK DALEJ
MARZENA LISIECKA-KAWALSKA – O JEDEN KROK DALEJ
0

MARZENA LISIECKA-KAWALSKA – O JEDEN KROK DALEJ

0
0

Użycie technologii BIM czyni beneficjentami wszystkie zaangażowane podmioty. Bez względu na to, czy w przyszłości uczestnicy programu podejmą pracę w biurze projektowym, firmie wykonawczej czy u dewelopera lub inwestora, będą mieli szansę odegrać ważną rolę w tworzeniu wartości dla swojego pracodawcy.

Z Marzeną Lisiecką-Kawalską, Prezes AEC Design Sp. z o.o., rozmawiał Marcin Ozon.

Marcin Ozon: Dlaczego w Polsce technologia BIM nie jest jeszcze tak popularna, jak na Zachodzie?
Marzena Lisiecka-Kawalska: Pokuszę się o stwierdzenie, że technologia BIM w Polsce jest popularna w podobnym stopniu, jak na Zachodzie. Duże różnice w zaawansowaniu jej wykorzystania wykazują kraje, które jako pierwsze podjęły decyzję o wprowadzeniu przepisów dotyczących stosowania technologii BIM w realizacji inwestycji ze środków publicznych. Z cała pewnością do najbardziej zaawansowanych należy Wielka Brytania oraz kraje skandynawskie. Obserwuję też, co dzieje się w tej materii za naszą zachodnią granicą i dochodzę do wniosku, że to właśnie Niemcy powinny zasługiwać na szczególne uznanie. W ciągu 3 lat od podjęcia decyzji o wdrożeniu BIM-u w inwestycjach publicznych realizuje się tam kilka dużych projektów infrastrukturalnych o zasięgu krajowym. Wracając do Pana pytania o popularność: niestety często nie idzie ona w parze z celowym zastosowaniem. Technologia BIM jest bardzo popularnym zagadnieniem. To jeden z najgorętszych tematów w branży, gwarantujących frekwencję na konferencjach. Jednak wciąż zbyt mało jest udokumentowanych realizacji zarówno projektów, jak i całych procesów inwestycyjnych, które pozwalałby na dokonanie mierzalnej oceny zysków z zastosowania tej technologii. Generalni wykonawcy oraz inwestorzy, którzy mają za sobą pierwsze realizacje BIM, dostrzegają zyski, ale w sposób bardziej intuicyjny, subiektywny niż poparty np. analizami porównawczymi. Stąd też nadal trudno znaleźć dane dotyczące np. zwrotu z inwestycji, wzrostu marżowości, skrócenia czasu realizacji, oszczędności materiałów na budowie, poprawy bezpieczeństwa pracy. Jedno natomiast się potwierdza – każda z tych firm planuje kolejne kroki we wdrożeniu oraz podejmuje działania w kierunku standaryzacji procesu, tworząc dokumenty typu BIM Execution Plan itp. Gdybyśmy dysponowali twardymi danymi statystycznymi, ilość realizacji wspieranych przez BIM byłaby adekwatna do popularności.

M.O.: Z jakimi firmami wykonawczymi Państwo współpracują i na czym ta współpraca polega?
M.L.K.: Współpracując z firmami wykonawczymi obserwuję, że są one grupą, która jest bardzo świadoma dynamicznie zmieniających się wymagań rynkowych. Zbudowanie przewagi konkurencyjnej na rynku przyszłości wymaga innowacyjnego podejścia zarówno do technologii budowania, jak i innych procesów. Jeszcze do niedawna działy R&D były domeną sektora przemysłowego. Dziś firmy wykonawcze tworzą takie działy wewnątrz własnych organizacji. Wyzwaniem dla naszej firmy jest znajdowanie dla naszych klientów rozwiązań, które umożliwiają im tworzenie innowacji. BIM jest technologią, której limit determinuje ludzka kreatywność. Możemy rozwiązywać konkretne zagadnienia funkcjonalne, integrować platformy komunikacji chmurowej BIM z innymi systemami wewnątrz i na zewnątrz organizacji. Na co dzień preferujemy metodę planowanego, stopniowego wprowadzania technologii BIM do kolejnych działów zgodnie z wcześniej przygotowanym Planem Implementacji BIM. Dużą wagę przykładamy do roli standaryzacji stosowania tej technologii zarówno wewnątrz organizacji, jak i w relacjach z podwykonawcami. Pomagamy naszym klientom tworzyć dokumenty typu BIM Execution Plan (niespopularyzowanej polskiej nazwy tego dokumentu).

M.O.: Jakie są oczekiwania firm? Czego przedsiębiorstwa oczekują po tej współpracy?
M.L.K.: Pozwolę sobie na odwrócenie pytania: Jakich rezultatów przedsiębiorstwa oczekują od technologii BIM? W każdym przypadku jest to rozwój biznesu, ale w zależności od profilu przedsiębiorstwa gdzie indziej przyłożona jest waga do potencjalnych korzyści. W przypadku firmy deweloperskiej będzie to koncentracja na innowacyjnym podejściu do sprzedaży, polepszeniu narzędzi do kontroli budżetu i stanu zaawansowania inwestycji. Z innymi wyzwaniami mierzy się firma wykonawcza, gdzie obszarów do poszukiwania zysków z wykorzystania informacji zawartych w modelu BIM jest tak wiele, że wymienię tylko kilka: zwiększenie przerobu i jakości w działach oferowania, przygotowanie inwestycji od strony kosztorysowej i harmonogramów, raportowanie z budowy, obsługa podwykonawców, poprawa bezpieczeństwa pracy. Celowo na końcu wspomnę o eliminowaniu kolizji na etapie modelu, co w ogromnym stopniu wpływa na dotrzymywanie terminów i oszczędność kosztów zarówno pracy, jak i materiałów – ten obszar, określany jako BIM 3D, najczęściej proponujemy jako cel dla projektu pilotażowego. Z kolei najkrótszy zwrot z inwestycji uzyskujemy przy wdrożeniu BIM- -u do działów ofertowych. Ten cel jako pierwszy polecamy firmom, które z różnych przyczyn aktualnie nie są gotowe na pierwszą realizację z wykorzystaniem procesu i modelu BIM. Biuro projektowe ma jeszcze inny cel biznesowy, inwestorzy patrzą w przyszłość, jak na 20 kolejnych lat zapewnić budynkowi technologiczne i użytkowe wyżyny oraz efektywnie nim zarządzać. Stąd też ogromne oczekiwanie płynie z rynku, aby szukać rozwiązań z myślą właśnie o FM. Czego oczekują przedsiębiorstwa po współpracy z naszą firmą? Przede wszystkim właściwego określenia celu biznesowego, wdrożenia BIM-u, zwymiarowania go, czyli analizy kosztów do korzyści, przedstawienia Planu wdrożenia BIM realizującego zarówno cele, jak i standaryzację. W kolejnych krokach realizacji zaakceptowanego Planu: pomocy w stworzeniu dokumentów określających zasady i wymagania odnośnie do pracy i współpracy w BIM, szkoleń, asysty projektowej podczas projektów pilotażowych. Inspiracji do kolejnych usprawnień. Sądzę, że kluczowe jest przedstawienie wiarygodnego planu wdrożenia, dającego poczucie bezpieczeństwa i pewność, że jesteśmy w stanie spełnić dane obietnice. Pomoc w krytycznych momentach realizacji, gdy presja czasu i ryzyko podpowiadają, aby wrócić do starej metody. Niestandardowego podejścia do rozwiązywania problemów. Tutaj naszą przewagą są na pewno zasoby programistyczne i doskonała znajomość technologii, szczególnie takich programów, jak np. Dynamo, wtyczki API, które pozwalają na kreowanie usprawnień.

M.O.: Dlaczego wspierają Państwo program BFYE (Builder For The Young Engineers)? Dlaczego tak ważne jest zaznajamianie młodych inżynierów z BIM?
M.L.K.: AEC Design już po raz trzeci wspiera Buildera. Teraz w programie dla młodych inżynierów, wcześniej przez dwa lata w Konkursie dla Młodych Architektów. Program Builder For The Young Engineers jest skierowany do inżynierów różnych specjalności w branży budowlanej. Chcemy pokazywać wartość użycia technologii BIM w kontekście współpracy multidyscyplinarnej, z pozycji różnych podmiotów – projektantów, firmy wykonawczej, inwestora. W programie biorą udział studenci i młodzi inżynierowie, często u progu wyboru swojej ścieżki zawodowej. Naszym celem jako Partnera w tym programie jest pokazanie, że użycie technologii BIM czyni beneficjentami wszystkie zaangażowane podmioty. Bez względu na to, czy w przyszłości uczestnicy programu podejmą pracę w biurze projektowym, firmie wykonawczej czy u dewelopera lub inwestora, będą mieli szansę odegrać ważną rolę w tworzeniu wartości dla swojego pracodawcy.

M.O.: Jak wygląda w praktyce koordynacja działań wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego z wykorzystaniem narzędzi BIM? Na czym polega współpraca w chmurze?
M.L.K.: Współpraca jest warunkiem kluczowym powodzenia idei BIM na poziomie egzekucji. Wizjonerzy tworzący podwaliny budownictwa opartego na parametrycznym, wirtualnym modelu obiektu przeczuwali, że kooperacja jest kluczowa. Z jednej strony brakowało technologii, a z drugiej taka konieczność była oczywista. Wiadome było, że momentem odpalenia masowego wykorzystania BIM-u będzie rozpowszechnienie narzędzi do komunikacji zdalnej. Wartością nie jest posiadanie modelu, nie jest nią nawet informacja w niej zawarta, dopiero możliwość dzielenia się nią, analizowania i przetwarzania otwiera drzwi z tabliczką „Future of making things”. Współpraca w chmurze polega na dzieleniu się i zarządzaniu modelem oraz pozostałą dokumentacją cyfrową w ramach projektu czy inwestycji. Polega również na zdalnej współpracy i koordynacji wielobranżowej.

M.O.: W jakim kierunku Pani zdaniem będą ewoluowały nowoczesne narzędzia, takie jak Revit?
M.L.K.: Moim zdaniem dziś już nie o funkcjonalność poszczególnych narzędzi idzie gra. Connected BIM – BIM o jeden krok dalej jest dziś przed nami. Digitalizacja przedsiębiorstw, zastąpienie papierowych rysunków przez poszerzoną rzeczywistość, przenoszenie procesów z budowy do usług chmurowych… Jakie będą kolejne kierunki? Bacznie śledzimy, co dzieje się na świecie i w Polsce. Zdradzę, że również w AEC Design dedykowaliśmy zasoby do projektów z obszaru R&D – proszę, aby Pan zapytał mnie o to za pół roku, z pewnością będziemy mieli prototypy nowych produktów i wdrożeń.

M.O.: Dziękuję za rozmowę.

open