Home Biznes BUDOWNICTWO I MEDYCYNA
BUDOWNICTWO I MEDYCYNA
0

BUDOWNICTWO I MEDYCYNA

0
0

Firmy budowlane z coraz większym zainteresowaniem patrzą na rynek budownictwa medycznego i nie należy się temu dziwić. Szereg analiz wskazuje na to, że realizacją takich inwestycji będą zainteresowani inwestorzy zarówno publiczni, jak i prywatni.

Obecnie najwięcej dzieje się na rynku szpitali publicznych. Dyrektywa unijna nakłada na placówki obowiązek dostosowania ich do wymaganych standardów. Na to krajowe placówki mają czas do końca 2016 roku. To zapowiada wiele modernizacji obiektów szpitalnych. Przez wiele lat na rynku medycznym nie budowało się prawie nic. Dostęp do finansowania unijnego daje nam nowe możliwości. Zatem to, co będzie wpływało na zdynamizowanie rynku budownictwa medycznego w najbliższym czasie, to możliwości, ale i potrzeby.

Dylematy inwestora
Aby zrealizować inwestycję, trzeba mieć pieniądze. To truizm, ale na nim zasadzają się największe dylematy inwestorów. Tu rozpoczyna się nasza rola, gdyż każdy inwestor potrzebuje wiedzieć, jakie ma możliwości, następnie które z nich są dla niego optymalne, wreszcie – które są dostępne i dopasowane do jego potrzeb i sytuacji. Inwestycje medyczne wymagają bardzo aktywnego i przemyślanego pozyskiwania funduszy. To oznacza opanowanie trudnej sztuki przekonania instytucji finansowych do tego, że podjęcie się finansowania budowy czy rozbudowy placówki medycznej jest dla nich bezpieczne. Trzeba im pokazać, z jakich źródeł finansowanie będzie obsługiwane i spłacane. Na rynku dostępne są różne formy pozyskiwania środków, nie każda jest odpowiednia dla danego inwestora. Mamy zatem finansowanie bankowe – najprostsze i najtańsze – ale nie każdy podmiot spełnia konieczne kryteria kwalifikujące go do jego pozyskania. Inne możliwości to np. emisja obligacji, pozyskanie inwestora czy wsparcie ze środków pomocy publicznej, np. ARP.

Co wybrać, by wygrać
Szpitale o dobrej kondycji łatwiej zdobywają zaufanie instytucji finansowych, a wówczas najkorzystniejszy i najtańszy będzie kredyt bankowy. Gorzej, gdy placówka medyczna musi przeprowadzić modernizację, a nie za dobrze sobie radzi. Tu warto, a nawet należy zacząć od restrukturyzacji. Na przykład ARP ma środki, które może na taki cel przeznaczyć, pytanie jednak, czy ma to być pomoc publiczna, pożyczka, czy podmiot jest przed restrukturyzacją czy po niej i czy w ogóle taką drogę rozważa. Co zrobić, gdy właścicielem placówki jest samorząd, który nie chce brać na siebie zbyt wielu ryzyk i obciążeń, a kondycja placówki jest nie najlepsza? Odpowiedzią jest inwestor zewnętrzny, np. w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego PPP. Inną sytuację mają inwestorzy prywatni. Wprawdzie nie mają zabezpieczenia, jakim jest samorząd, ale często właśnie z powodu przećwiczonej samodzielności są do tego procesu przygotowani. Rzecz w tym, że sprawy mogą się komplikować, gdy na rynku panuje duża niepewność co do przyszłości źródeł i sposobów
finansowania świadczeń medycznych, przyszłości NFZ, a tak jest obecnie. Co wybrać?

Potencjał rynku medycznego
Zdecydowanie tym czego potrzeba na rynku medycznym, będą projekty z zakresu medycyny wysoko specjalistycznej. W zasadzie nieustannie pomagamy przeprowadzać restrukturyzacje, pozyskujemy finansowanie dla kolejnych inwestorów. Najciekawsze spośród nich to np. głośny projekt pierwszego szpitala w formule PPP w Żywcu, odważny, bardzo dobrze przygotowany pod względem zabezpieczeń źródeł finansowania. Przedsięwzięcie pokazujące, że w Polsce PPP na tak trudnym rynku medycznym jest wykonalne. Szpital ten na początku swojej drogi wymagał bardzo dużych nakładów na remont. Samorząd jednak nie dość, że zdecydował się na inwestycję budowlaną, postanowił ją wykonać z partnerem prywatnym. Ciekawy projekt wykonaliśmy dla szpitala Magodent. Najpierw pomogliśmy mu rozbudować infrastrukturę poprzez pozyskanie szpitala Swismed. Potem uczestniczyliśmy w jego sprzedaży do sieci Luxmed, a tej pomogliśmy kupić spółkę nieruchomościową z biurowcem, który zostanie przekształcony w szpital. Skomplikowany łańcuch transakcji. Interesujący był też przykład współpracy ze Scanmed. Jego inwestor branżowy z RPA uznał, że polski rynek jest na tyle obiecujący, że chce go konsolidować. Kupił sieć klinik, zainwestował w placówki specjalistyczne i przechodzi do kolejnych inwestycji.

Trzy różne pomysły, trzy formuły. Wszystkie przyczyniające się do rozwoju infrastruktury medycznej oraz pokazujące potencjał tego rynku. Jeżeli do tego uwzględnimy zapowiedzi inwestorów tworzenia sieci placówek medyczno-opiekuńczych dedykowanych seniorom, najbliższe lata na rynku inwestycji medycznych jawią się dość obiecująco. Zatem firmy budowlane, które w tym sektorze upatrują szans na nowe pola eksploracji, mogą śmiało wkraczać na ten rynek.

Tatiana Piechota
Prezes Upper Finance Med Consulting

open